Braterstwo‎ > ‎Tematy formacji‎ > ‎

Podróżnych w dom przyjąć

Przypomnijmy sobie postanowienia z poprzedniego spotkania. Czy udało nam się uczynić coś dobrego, wykorzystać możliwości dobrych czynów, które dał nam Pan Bóg w tym czasie? 

I. WIDZIEĆ 
Byłem przybyszem, a przyjęliście mnie. 
Przybysz to nie tylko podróżny, gość, ale chodzi tu o każdego obcego, innego, czyli o osobę nie spośród nas, którego nie znamy. (można wykorzystać tu materiały pomocnicze) 
Porozmawiajmy: 
    Kto dla nas jest obcy? 
    Gdzie możemy się spotkać z obcymi? 
Podajmy kilkanaście przykładów. 

    Jaka powinna być nasza postawa wobec przybyszów? 
Najczęściej wobec obcych jesteśmy nieufni, podchodzimy z dystansem. Boimy się i unikamy ich. A Pan Jezus mówi o przyjęciu ich. Gościnność była też traktowana jako wielka cnota i zasługa na wielką nagrodę (por materiały pomocnicze) 
Porozmawiajmy jak może w konkrecie wyrażać się nasze przyjęcie obcych. 
Podajmy jakieś dobre przykłady. 

II. OCENIAĆ 
Pan Jezus w opisie sądu ostatecznego mówi, że to On był głodny, nagi przybyszem... Rzeczywiście w czasie swego życia Jezus doświadczył biedy bycia obcym. 
Przeczytajmy wspólnie fragmenty: 
Mt 2,13-23 
Łk 14,12-14 

Czy rozumiemy te teksty?
Przyjmując jakiegokolwiek obcego człowieka, przyjmujemy samego Boga! Z Nim się spotykamy. 
A nawet gdy przez to, coś stracimy ze swego tu na ziemi, to nagrodę za to Pan Jezus obiecuje w niebie. On nas tam przyjmie w gościnę. 

III. DZIAŁAĆ 
Jest tyle możliwości przyjęcia ludzi obcych. Wykorzystajmy to o czym rozmawialiśmy w trakcie spotkania. Poniżej kilka przykładów. 

Podejmę jedno, konkretne postanowienie, np.: 
  • zaproszę do siebie do domu sąsiada, z którym jeszcze nie zawarłem bliższej znajomości; 
  • porozmawiam życzliwie z nowym sąsiadem czy osobą, którą jeszcze nie znam; 
  • z serdecznością przyjmę nowa osobę w grupie (może jeszcze nie zbliżyłem się do kogoś kto ostatnio dołączył do naszej grupy) 
  • przygarnę z troską nową osobę w mojej rodzinie (to zazwyczaj jest ktoś, kto wżenia się w rodzinę i może czuć się obco i źle) 
  • a może trzeba zmienić swój stosunek do zięcia, synowej, itp. 
  • mimo obaw przyjmę do mego domu młodzież przyjeżdżającą na spotkanie z Ojcem św. w lipcu do Krakowa; 
  • zagadnę i serdecznie porozmawiam z kimś przypadkowo spotkanym na ulicy, w rozmowie wyrażę zatroskanie o niego, wysłucham go do końca; 
  • zastanowię się czy w mojej rodzinie nie można lepiej rozwiązać problemów mieszkaniowych (np. zaproszę do siebie na nocleg czy zamieszkanie wnuka, który studiuje lub którym trzeba się zaopiekować, itp.) 

Spotkanie 4. Podróżnych w dom przyjąć 
Przybysz 
Wyraz ξέvoς (przybysz) posiada w języku greckim dwa znaczenia: "obcy" i "gość". Natomiast w NT wyraz ten jest używany przeważnie w znaczeniu "obcy, cudzoziemiec" (np. Mt 27,7; Dz 17,18.21; Ef 2,19; Hbr 13,9; 3 J 5). Przybysz to człowiek spoza, obcy, trudny do zrozumienia, zadziwiający, groźny. Jest on w obcym otoczeniu, sam, nikt go nie popiera, zdany na własne siły, dla wszystkich daleki - o taką osobę chodzi w naszym katalogu. 

Dla wszystkich ludzi obcy jest zagrożeniem, to wróg. Dlatego najłatwiej byłoby go zabić, niwecząc wszelkie niebezpieczeństwo z jego strony. Ale można też przyjąć go, nawiązać z nim bliski kontakt, niwecząc zagrożenie poprzez nawiązanie przyjaźni. Dlatego też obcy, będący poza prawem, staje się często chroniony przez prawo i religię. A obowiązek przyjęcia gościa staje się z czasem mocniejsze niż przyjęcia sąsiada czy krewnego i może czasem prowadzić do ofiarowania życia. W religijności perskiej gościnność dla ludzi, którzy przyszli z bliska czy z daleka, jest kryterium wiecznego przeznaczenia duszy. W greckich opisach przyszłego życia ludzie są karani za złe czyny popełnione wobec obcych. 

Dla Żydów obce narody to wrogowie. Strasznym było dla Izraelity iść do obcego kraju, a szczególnie tam umrzeć (por. Jr 5,19; 30,8). Od obcych narodów szło bałwochwalstwo, dlatego wszelkie kontakty były piętnowane, zwłaszcza po powrocie z wygnania (por. Pwt 12,29 34). 
Natomiast obcym przebywającym wśród Izraelitów, osiadłym wśród nich należy się opieka i pomoc, gdyż Izraelici sami byli obcymi w ziemi egipskiej (Wj 22,20; 23,10; Kpł 19,33n). Prawo bierze ich w ochronę (Wj 20,16; Pwt 1,16; 14,29), są pod bezpośrednią opieką Boga, który ich miłuje (Pwt 10,18n). 

Przyjęcie 
W stosunku do obcych Jezus wzywa nas do ich przyjęcia. Czasownik συvάγω, użyty tutaj oznacza przede wszystkim: "zgromadzić razem, zebrać, zwołać", a w naszym przypadku: "wprowadzać do swojego domu, przyjąć do swojej wspólnoty". Jest on odpowiednikiem aramejskiego "kenas" i wyraża po prostu przyjęcie w gościnę. 

Gościnność była u Izraelitów ceniona bardzo wysoko. ST podaje wiele przykładów gościnności: Abrahama (Rdz 18,1 16), Lota (Rdz 19,1-11), Rebeki (Joz 2,1 7), Hioba (Hi 31,32). Okazanie gościnności jest obowiązkiem (por. 2 Sm 12,4; Mdr 19,13 17; Iz 58,7). Rabini twierdzili, że w zasłudze dorównuje wizycie w domu nauki wcześnie rano, także jest stawiana wyżej niż powitanie Bóstwa. Należy ona do sześciu rzeczy, których owoców zażywa człowiek w tym świecie, podczas gdy główna zapłata pozostaje w przyszłym świecie. Gościnność jest odpokutowaniem za grzechy, daje udział w przyszłym świecie. Natomiast brak gościnności wyklucza z Izraela. Synagoga była zawsze centrum gościnności wobec obcych. 

W NT W życiu i słowach Jezusa gościnność pełni wielką rolę (szczególnie w Ewangelii wg św. Łukasza). Bóg jest ukazywany jako zapraszający na ucztę, przyjmujący w gościnę (Łk 12,37; 13,29; 14,16 24 15,23). Jezus wzywa do bezinteresownej gościnności (Łk 14,12 14). Apostołowie nawoływali chrześcijan do wzajemnej gościnności (Rz 12,13; Hbr 13,2; 1 P 4,9; 3 J 5 8). Jest to cecha, którą winni się wyróżniać biskupi (1 Tm 3,2; Tt 1,8) i wdowy chrześcijańskie 1 Tm 5,10). Gościnność powinna być okazywana wszystkim (Ga 6,10). 

Okazać gościnność, przyjąć obcego, wyraża się w udzieleniu mu schronienia dla odpoczynku i zapewnieniu bezpieczeństwa. Na tym polega wypełnienie tego uczynku miłosierdzia. 

Spotkanie 4. Podróżnych w dom przyjąć 
„Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. 
Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał [oprawców] do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma. 
A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie, i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia. On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w strony Galilei. Przybył do miasta, zwanego Nazaret, i tam osiadł.” 
(Mt 2,13-23) 

„Do tego zaś, który Go zaprosił, [Jezus] rzekł: Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych.” 
(Łk 14,12-14)