Braterstwo‎ > ‎Tematy formacji‎ > ‎

Więźniów nawiedzić

Porozmawiajmy jak udało się nam zrealizować postanowienie z poprzedniego spotkania. Jak wyglądały nasze wizyty u osoby chorej, czy potrafiliśmy przyjść z rzeczywista troską o nią?

I. WIDZIEĆ
Byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie


Różnie można rozumieć bycie więźniem. Poniżej przedstawimy cztery różne grupy ludzi, o których można powiedzieć, że są w wiezieniu, a może znajdziecie jeszcze inne rodzaje osób, które są uwięzione? Porozmawiajmy przy każdej grupie:
  • jakie mieliśmy doświadczenia spotkania z takimi ludźmi,
  • jak można im pomóc.
A. Osoby przebywające w zakładach karnych, w więzieniach. Nie zawsze muszą to być przestępcy kryminalni, przecież są tam i ludzie czekający na wyrok czy siedzący np. za długi.

B. Osoby prześladowane za wiarę, za poglądy. O nich słyszymy w mediach. Obecnie (szczególnie na bliskim wschodzie jest ich bardzo dużo – kilka przykładów w materiałach pomocniczych)

C. Osoby uwięzione przez warunki życia i środowisko. Chodzi tu o ludzi nie mogących wyjść z domu czy nie mogące realizować swych podstawowych potrzeb (np. z powodu braku pomocy np. w poruszaniu się, ale też i z powodu wstydu). Osoby nie mogące porozumieć się, nie słyszące, nie widzące, itp.

D. Osoby zniewolone przez nałogi. (Takich chyba najczęściej spotykamy) To też jest niewola i to bardzo ciężka, szczególnie gdy ludzie ci widzą swe zniewolenia, chcieliby się z niech uwolnić, a nie potrafią.

II. OCENIAĆ

Pan Jezus w opisie sądu ostatecznego nie oczekuje, że uwolnimy więźniów, nawet nie chodzi o odwiedziny (czyli o taką troskę jak o chorych), ale, że będziemy z nimi. Użyty czasownik ‘przyjść - erhomai’oznacza przyjście, pojawienie się, przybycie osoby lub rzeczy. Tak w modlitwie prosi się Boga o przyjście, tak Pan Jezus przyszedł na ziemię i przyjdzie ponownie w dniu ostatecznym. Chodzi po prostu o bycie obok, bycie razem z drugim człowiekiem. Nie potrzeba do tego pieniędzy, wiedzy, umiejętności. Trzeba tylko zauważyć drugiego, autentycznie spotkać się z nim.
Zwróćmy uwagę, że osoby więzione często czują się mniej warte, dlatego tak ważne jest dla nich, że ktoś jest z nimi, że poświęcił im chwilę czasu.
„Pamiętajcie o uwięzionych, jakbyście byli sami uwięzieni” (Hbr 13,3)
Przeczytajmy wspólnie fragment:
J 8,24-36

Czy rozumiemy ten tekst?
Prawdziwą wolność może nam dać tylko Jezus! 
To co możemy najlepszego dać drugiemu to zbliżyć go do Jezusa.

III. DZIAŁAĆ 

Spróbujmy zrobić choć jeden dobry czyn związany z byciem z uwięzionym.

Podejmę jedno, konkretne postanowienie, np.:
  • odwiedzę albo napiszę list do kogoś kto siedzi w areszcie czy w więzieniu;
  • podpisze się w petycji o uwolnienie prześladowanych chrześcijan lub napisze do nich list poparcia;
  • odwiedzę kogoś kto wiem, że nie wychodzi z domu;
  • przyjdę i po prostu posiedzę przy osobie z która nie ma kontaktu (np. sparaliżowaną, nie mówiąca, z głębokim upośledzeniem);
  • porozmawiam z osobą w nałogu (niekoniecznie o nałogu) – dodam mu wsparcia, pokarzę, że i na nim zależy.

Spotkanie 6. Więźniów nawiedzić
Jezus mówił do Żydów: „Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich.
Powiedzieli do Niego: Kimże Ty jesteś?
Odpowiedział im Jezus: Przede wszystkim po cóż jeszcze do was mówię? Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego.
A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu.
Rzekł więc do nich Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną; nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba.
Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.
Wtedy powiedział Jezus do Żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.
Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie?
Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni.
(J 8,24-36)

Spotkanie 6. Więźniów nawiedzić 
Chiny:
Władze wzmogły prześladowania podziemnego Kościoła katolickiego w prowincji Hebei. Nakazano aresztowanie biskupa oraz kapłana, a także zniszczono ołtarz, który pozostawiły dwie kobiety. Oba wydarzenia miały miejsce w maju.
Bp Julius Jia Zhiguo z Zhengding został zabrany przez urzędników w dniu 12 maja 2015 r., a następnie odesłany z powrotem do swojej katedry aby odprawił Mszę św. na niedzielę Zesłania Ducha Świętego w dniu 24 maja. Wciąż nie jest jasne, dlaczego biskup został zatrzymany na 12 dni.
"Biskup wyświęcił kilku kapłanów w kwietniu i wtedy został ostrzeżony, aby nie wybierał się na pielgrzymkę w Maryjnym miesiącu maju", powiedział przedstawiciel środowiska katolickiego w Zhengding, który nie chciał, aby podawać jego nazwiska ze względów bezpieczeństwa. Jak dodają źródła kościelne, władze niedawno nakazały wszystkim duchownym - bez określenia ich wyznania - zgłosić swoje miejsce pobytu.
Władze zatrzymały również ks. Liu Honggeng w pobliskim Baoding, o którym nie ma żadnych widomości od czasu jego rozmowy jaką przeprowadził z krewnymi przez telefon komórkowy w dniu 7 maja. "Jego telefon komórkowy jest wyłączony. My, katolicy pytaliśmy o niego odpowiednie władze rządowe, ale na próżno" powiedział inny przedstawiciel Kościoła, który również nie chciał ujawnić swego nazwiska ze względów bezpieczeństwa.
Komisja Sprawiedliwości i Pokoju diecezji Hongkong również zażądała od władz, aby wyjaśniły gdzie przebywa ksiądz Liu ale ich pismo też zostało bez odpowiedzi. "Wiele razy w przeszłości takie zaginięcia były dziełem władz", powiedział rzecznik Komisji Or Yan-Yan.
Jeden z kapłanów podziemnego kościoła został zwolniony po ośmiu latach przetrzymywania bez procesu, po tym jak odmówił przyłączenia się do Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich usankcjonowanego przez rząd (CPA) w 2006 roku.
Tymczasem w diecezji Baoding dwie katolickie kobiety zostały ranne podczas próby ochrony ołtarz przed ponad 40 policjantami, którzy zostali wysłani, aby go zburzyć w domu modlitwy należącym do kościoła podziemnego w Anzhuang w piątek. Ołtarz o wysokości sześciu-ośmiu metrów został zbudowany przed chińskim Nowym Rokiem w lutym.
Biskup An, koadiutor z Baoding, którzy należał wcześniej do Kościoła podziemnego i pochodzi z Anzhuang, powiedział, że nie może pośredniczyć w sprawie domu modlitwy. "Wszyscy katolicy z kościoła podziemnego nie akceptują mnie. Nie sądzę, abym mógł pomóc w tej sprawie" powiedział przedstawicielowi ucanews.com. Biskup spędził 10 lat w więzieniu jako członek Kościoła podziemnego do 2006 roku, a w 2009 roku zgodził się zostać członkiem CPA. W następnym roku został powołany na urząd biskupa przez rząd. Wielu katolików w Baoding nie akceptują jego powołania przez władze państwowe po tym jak zastąpił biskupa James Su Zhimin, który pozostaje w areszcie w nieznanym miejscu od 1997 roku.

Comments