Braterstwo‎ > ‎Tematy formacji‎ > ‎

Jak głosić Ewangelię (2)

Przypomnijmy sobie postanowienia z ostatniego spotkania ? 
Jak udało się nam je wypełnić ? 
Podzielmy się tym, co było dobrego 

I Widzieć 
Ostatnio mówiliśmy, że najbardziej pociąga do Jezusa świadectwo. To jest droga ewangelizacji. 
Spróbujmy opowiedzieć sobie dobre przykłady, świadectwa wiary. Kogo znamy, o kim słyszeliśmy, kto nas samych umacnia w wierze. Opowiedzmy konkretnie. (Jeśli trudno nam mówić można przeczytać przykład Asisi Biby – uaktualniając o ostatnie wydarzenia). 
Możemy mówić o świadectwach wiary, przykładach, o których zasłyszeliśmy i o takich, które sami zobaczyliśmy, które nas dotknęły osobiście. Które są dla nas cenniejsze? 

II Osądzić 
Przeczytajmy fragment Ewangelii. Zwróćmy uwagę co sprowadza uczniów do Jezusa i jak On ich traktuje 
J 1,32-51 

Wyjaśnijmy sobie niejasności i wątpliwości. Zwróćmy uwagę, to świadectwo Jana Chrzciciela, a potem poszczególnych uczniów, ich słowa i zachęty sprowadzają następnych uczniów do Jezusa. Jednakże to, co przekonuje ich o tym, że Jezus jest Mesjaszem to bezpośrednia rozmowa z Nim, jak ich traktuje, a także bycie z Jezusem. „Chodźcie a zobaczycie.” 
Św. Jan Chryzostom powiedział: „Jeśli chcesz, aby ktoś stał się chrześcijaninem, pozwól mu przez rok zamieszkać u siebie” 
Braterstwo jest ruchem, który chce ewangelizować przede wszystkim przez bycie razem, przez przyjaźń, przez braterstwo. 

III Działać 
Niech nasze postanowienia dotyczą przyjaźni, ukazania miłości Boga przez okazanie miłości od nas, niech dotyczą bycia razem, np: 
  • zaproszę kogoś, kto jest daleko od Chrystusa do siebie. Nie, aby dyskutować, ale aby być razem. Zaproszę na kilka godzin, na dzień, albo na dłużej – jak to jest możliwe; 
  • spróbuje zrobić coś zupełnie bezinteresownie dla kogoś, o kim wiem, że jest samotny, smutny, kto nie odczuwa miłości Boga; 
  • postaram się zaprzyjaźnić z kimś, kto jest daleko od Chrystusa (a może odnowić przyjaźń); zaprzyjaźnić tzn. nie tylko raz odwiedzić, ale nawiązać trwały kontakt, poczuje się za niego odpowiedzialny przed Bogiem. 

Spotkanie 5. Jak głosić Ewangelię? (2) 
Jan Chrzciciel dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym.
Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: Oto Baranek Boży. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: Czego szukacie? Oni powiedzieli do Niego: Rabbi! . to znaczy: Nauczycielu . gdzie mieszkasz? Odpowiedział im: Chodźcie, a zobaczycie. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: Znaleźliśmy Mesjasza . to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas . to znaczy Piotr. 
Nazajutrz [ Jezus ] postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: Pójdź za Mną. Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy . Jezusa, syna Józefa z Nazaretu. Rzekł do niego Natanael: Czyż może być co dobrego z Nazaretu? Odpowiedział mu Filip: Chodź i zobacz. Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu. Powiedział do Niego Natanael: Skąd mnie znasz? Odrzekł mu Jezus: Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym. Odpowiedział Mu Natanael: Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela! Odparł mu Jezus: Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to. Potem powiedział do niego: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego
(J 1,32-51) 

Asia Bibi (właściwie: Asia Noreen) ma 45 lat i pochodzi z wioski Ittanwali. Jest żoną Ashiqa Masiha (50 l.) i matką pięciorga dzieci. W ich wiosce żyje ok. 1500 rodzin, z czego tylko 3 są chrześcijańskie. Muzułmanki z wioski wielokrotnie naciskały na Asię, aby przeszła na islam. 19 czerwca 2009 r. w trakcie ożywionej dyskusji Asia opowiedziała treść Ewangelii, podkreślając, że Jesus Chrystus zmarł za nasze grzechy, a następnie zmartwychwstał, czego nie uczynił Mahomet. Po tej wypowiedzi została pobita przez muzułmanki, a następnie uwięziona. Z głośników meczetu zapowiadano, że chrześcijanka za karę będzie miała zaczernioną twarz i zostanie przewieziona przez wioskę na ośle. Chrześcijanie poinformowali policję, która zabrała Asię do aresztu, zanim dokonano samosądu. Nalegali też, aby policja zrezygnowała z oskarżenia jej o bluźnierstwo, ale urzędnicy zapowiedzieli, że muszą to uczynić, gdyż są naciskani przez islamskich przywódców. 
7 listopada 2010 r., po trwającym ponad 16 miesięcy procesie, została jako pierwsza kobieta w Pakistanie skazana na karę śmierci za rzekome bluźnierstwo przeciwko Mahometowi. Nałożono na nią także grzywnę w wysokości równej w przeliczeniu około 3160 zł, co odpowiada dwuipółrocznym zarobkom robotnika w Pakistanie. Dla Asii Bibii i jej bliskich, którzy liczyli na jej szybki powrót do domu z więzienia, wyrok ten jest szokujący i druzgocący. Choć dotychczas nikt skazany na śmierć za bluźnierstwo w Pakistanie nie został stracony, to jednak Asia Bibi może teraz spędzić wiele lat w straszliwych warunkach panujących w celi śmierci, oczekując na rozpatrzenie jej ewentualnej apelacji przez Sąd Najwyższy. 
Asia Bibi jest uwięziona od niemal półtora roku w wąziutkiej celi bez okna matka pięciorga dzieci oczekuje na egzekucję przez powieszenie. Wszystko dlatego, że powiedziała, do namawiających ją do przejścia na islam, koleżanek: „Jezus Chrystus umarł za moje grzechy i za grzech świata. Nie zrobił tego dla was Mahomet”. Natychmiast po tych słowach została, wraz ze swymi trzema córkami, pobita. Później czekał ją proces przed sądem. Wyrok: śmierć „za bluźnierstwo przeciwko Mahometowi”. Była jeszcze opcja: przejście na islam i ułaskawienie. Asia odmówiła. W lutym tego roku w wywiadzie udzielonym hiszpańskiemu dziennikowi "El Pais" Bibi powiedziała: „Zwróciłam uwagę poborcy podatkowemu, który wypuszczał swoje zwierzęta bez opieki, a one niszczyły mój dom. W odpowiedzi on mnie obraził i od tego momentu rozpoczęła się kampania przeciwko mnie”. Kilka dni później kobieta, pracując na polu, chciała ofiarować swoim współpracownikom nieco wody do picia. „Odmówili mi, twierdząc, że nie mogą pić z tego samego dzbanka co chrześcijanin i zaczęliśmy się sprzeczać, ale nie zbluźniłam” - opowiadała Bibi i dodała, że pięć dni później została oskarżona o bluźnierstwo i aresztowana. W ocaleniu jej od śmierci nie pomogły zabiegi gubernatora Salmana Tassera i ministra Shahbaza Battiego, jedynego chrześcijanina w rządzie Pakistanu - obaj politycy, którzy zabiegali o uniewinnienie kobiety, zostali zastrzeleni przez islamskich fundamentalistów. 
Teraz kobieta wydała wstrząsający pamiętnik. Kobieta jest świadoma swojego losu i wydaje się być gotowa na śmierć. Treść jej listu przedstawiły chrześcijańskie katolickie media: 
"Mój ukochany Ashiq, moje ukochane dzieci, nawet w chwili, gdy wróciłam do celi z informacją, że mam umrzeć, wszystkie moje myśli zwróciły się do Ciebie, mój ukochany Ashiq i do Was, moje ukochane dzieci. Nic nie boli mnie bardziej niż pozostawienie Was samych w całkowitej rozpaczy. 
Imran, mój najstarszy, 18-letni synu, mam nadzieję, że znajdziesz dobrą żonę, która uczynisz tak szczęśliwą, jak szczęśliwą uczynił mnie twój ojciec. 
Nasima, moja pierworodna, 22-letnia córko, masz już męża, którego rodzina tak mocno Cię przygarnęła. Daj swemu ojcu małe wnuczęta, które wychowasz w miłości chrześcijańskiej tak, jak my wychowaliśmy Ciebie. 
Moja słodka Isha, masz 15 lat i wciąż jesteś małym rozbójnikiem. Twój ojciec i ja zawsze uważaliśmy Cię za dar od Boga. Jesteś taka dobra i wielkoduszna... Nie staraj się zrozumieć, dlaczego Twojej matki nie ma już przy Tobie, bo wciąż jesteś w moim sercu. Masz tam maleńkie miejsce zarezerwowane tylko dla Ciebie... 
Sidra, masz tylko 13 lat, ale wiem, że gdy byłam w więzieniu, zajęłaś się domem i opiekowałaś się starszą siostrą Ishą, która potrzebuje tak wiele wsparcia. Tak mi przykro, że sprawiłam, iż musiałaś dorosnąć, podczas gdy powinnaś jeszcze bawić się swoimi lalkami. 
Mój mały Isham, masz zaledwie 9 lat i stracisz matkę. Mój Boże, jakie życie może być niesprawiedliwe! Ale ponieważ nadal będziesz chodzić do szkoły, będziesz dobrze przygotowany do obrony przed ludzką niesprawiedliwością. 

Moje dzieci, nie traćcie odwagi czy wiary w Jezusa Chrystusa. Lepsze dni rozpromienią się nad Wami, gdy ja będę w ramionach Pana. Będę się Wami nadal opiekować. Ale proszę Waszą piątkę: bądźcie ostrożni, proszę: nie róbcie niczego, co mogłoby obrazić muzułmanów lub prawa tego kraju. 
Moje córki, mam nadzieję, że uda Wam się znaleźć takich mężów, jak Wasz ojciec. 
Ashiq, pokochałam Cię od pierwszego wejrzenia, a 22 lat, które spędziliśmy razem, są tego dowodem. Nigdy nie przestałam dziękować niebu za to, że Cię znalazłam, za małżeństwo, które było oparte na miłości, a nie zaaranżowane, tak jak to zwykle bywa w naszym regionie. Nasze osobowości były świetnie dopasowane... Oszczercy zagrodzili nam drogę. Zostajesz sam z owocami naszej miłości: strzeż męstwa i dumy w naszej rodzinie. 
Moje dzieci ... Największym pragnieniem Waszego ojca i mnie było, abyśmy byli szczęśliwi i czynili Was szczęśliwymi, choć życie na co dzień nie jest łatwe. Jesteśmy chrześcijanami i ubogimi, ale nasza rodzina jest światłem. Chciałabym patrzeć, jak rośniecie, wychowywać Was na uczciwych ludzi... I takimi właśnie będziecie! ... Wciąż nie wiem, kiedy mnie powieszą, ale pozostańcie w pokoju, moi kochani; pójdę z podniesioną głową, bez lęku, bo będzie ze mną nasz Pan i Dziewica Maryja, którzy wezmą mnie w Swoje ramiona. Mój dobry mężu, wychowuj nasze dzieci tak, jak chciałabym to robić wraz z Tobą. Ashiq, moje ukochane dzieci, opuszczę Was na zawsze, ale będę Was kochać przez całą wieczność. 
Mama" 

Pameli Geller, autorce książek wzywających do powstrzymania islamizacji Ameryki, udało się zadać jej kilka pytań poprzez pracującego w Pakistanie działacza praw człowieka Xaviera Williama. Odwiedził on niedawno Asię Bibi w więzieniu i zadał jej wspomniane pytania. Oto treść pytań i odpowiedzi Asii Bibi:
Pamela Geller: Co się stało, gdy zostałaś aresztowana? 
Asia Bibi: Kiedy zostałam aresztowana, policja na mnie napadła i mnie dręczyła. Przez wiele dni pozostawałam w stanie szoku. Pościłam i modliłam się. Moja rodzina znalazła się w kłopotach. Musiała zmieniać miejsce pobytu. Przebaczyłam jednak muzułmanom, którzy sprawili, że ja i moi bliscy znaleźliśmy się w tej sytuacji. 
Pamela Geller: Jak jesteś traktowana? 
Asia Bibi: Przebywam w niewielkiej celi. Każdego dnia mogę wychodzić tylko na pół godziny. Z rodziną wolno mi się spotykać na godzinę we wtorki. Dano mi surowe jedzenie do gotowania dla siebie, ponieważ administracja więzienia boi się, że mogę zostać otruta. Inni chrześcijanie oskarżeni o bluźnierstwo byli truci lub zabijani w więzieniu. Ochrona jest uprzejma. Choć w ubiegłym tygodniu doszło do ostrej wymiany słów z jedną ze strażniczek i ona próbowała mnie udusić. Po tym incydencie została zawieszona. 
Pamela Geller: Czego się spodziewasz, jeśli chodzi o przyszłość? 
Asia Bibi: Modlę się i poszczę. Chcę być z moją rodziną, przytulać moje córki, całować je. Czekam na termin apelacji z Sądu Najwyższego w Lahore odnośnie mojej kary śmierci. Organizacja Life for All wspiera moją rodzinę i wynajęła adwokata dla mojej sprawy. Do Sądu Najwyższego w Lahore wpłynęła petycja w sprawie rozpatrzenia mojej sprawy. Mam nadzieję, że zostanę wypuszczona na wolność, choć islamscy duchowni oferują 8 tys. dolarów każdemu, kto mnie zabije. Wszystko pozostawiam Bogu. Zaakceptuję Jego wolę. 
Pamela Geller: Czy masz jakąś wiadomość dla chrześcijan w Stanach Zjednoczonych? 
Asia Bibi: Proszę ich, by się modlili i zrobili coś dla chrześcijan w Pakistanie, którzy cierpią i są prześladowani. Jest wielu innych wierzących w więzieniach, którzy potrzebują wolności. Chrześcijanie w USA mogą pomóc organizacjom broniącym praw człowieka, które walczą o prześladowanych i stać się głosem tych, którzy są tego głosu pozbawieni. 
Pamela Geller: Czy Amerykanie mogą Ci w jakiś sposób pomóc? 
Asia Bibi: Mogą się modlić i prosić swój rząd i przedstawicieli, by zrobili coś dla prześladowanych chrześcijan. 
Pamela Geller: Co sądzisz o pakistańskim prawie o bluźnierstwie? 
Asia Bibi: Prawo o bluźnierstwie stworzyli ludzie. W Pakistanie jest używane do prowadzenia osobistych wojen. Powinno zostać zniesione lub przynajmniej zmodyfikowane. Zabrało życie wielu niewinnym osobom. Ja również zostałam fałszywie oskarżona. 
Pamela Geller: Jaka jest ogólna sytuacja chrześcijan w Pakistanie? 
Asia Bibi: Nie jest najlepsza. Chrześcijanie zwłaszcza na wsi prowadzą najgorsze życie. Są źle traktowani, wykorzystywani i wrabiani, ponieważ nie są w stanie walczyć o swoje prawa. Organizacje pozarządowe potrzebują wsparcia, by im pomagać. Chrześcijanom odmawia się prac państwowych i szacunku. Tylko 10% wierzących jest w stanie uzyskać dobrą pracę i dać sobie radę - tylko dlatego, że są wykształceni. Różne osobliwe prace w tym kraju są zarezerwowane tylko dla chrześcijan. 

Według Pameli Geller, Xavier William rozmawiał również z córkami Asii. Jej córka Alishba powiedziała: "Modlimy się i pościmy za naszą mamę, by mogła być z nami. Odwiedzam ją razem z moim ojcem. Za każdym razem, gdy ją widzę, nie mogę się powstrzymać i wybucham płaczem. Moja mama stara się złapać mnie za rękę przez luki pomiędzy kratami i mówi: "Miej wiarę w Panu. On pewnego dnia przyprowadzi mnie do domu". Za każdym razem, gdy słyszę te słowa, wołam do Pana, żeby przyprowadził mamę z powrotem, byśmy znów mogli być z nią".