Wydarzenia‎ > ‎

Rydzewo 2012

6 - 21 lipca 2012
Na Mazury w piękne okolice
Z Grupą Arką przyjechaliśmy 
Ładne widoki oglądaliśmy 
Były wycieczki, ogniska i śpiewy 
Rejs statkiem i łódką po pięknym jeziorze 
Gdzie łabędzie i kaczki pływają po wodzie 
Piękną melodię Agnieszka z zespołem grała 
I ładne piosenki śpiewała 
Byliśmy tez w Wilnie, pięknym mieście 
Gdzie Mickiewicz mieszkał i pisał wiersze 
(Janina Nawara)
 

Z początkiem lipca Wspólnota Arka, wybrała się na dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny w okolice Rydzewa, malowniczo-krajobrazowej miejscowości położonej na Mazurach. Odjazd grupy osób z niepełnosprawnością i opiekunami, odbył się na wielickiej stacji „LOTOS” a dokładniej przy ulicy Dębowskiego. 

Zakwaterowanie miało miejsce w Szkole Podstawowej w Rydzewie, wyposażonej w podjazd dla osób z dysfunkcją ruchową. Przed budynkiem znajdował się plac zabaw z unikatowym widokiem na jezioro o nazwie „NIEGOCIN BOCZNY” – po którym każdego dnia żeglowały żaglówki w rytm szumiącego wiatru. 

Po całonocnej podróży i dotarciu na wyznaczone miejsce, nastąpiło wypakowanie bagaży i umiejscowienie się w pokojach, a ściśle rzecz ujmując „salach klasowych” – ubarwionych a zarazem wyposażonych w pomoce naukowe, wyznaczonych przez szefową do spraw organizacyjnych Janinę Oprych. 

Główna dowodząca kuchnią Małgorzata Chlipała wraz z jej prawą ręką Małgorzatą Bednarz, każdego dnia raczyły nasze podniebienia wyrazistością i precyzją przygotowanych potraw. Serwowane poobiednie desery lodowe udekorowane najdorodniejszymi owocami, rozpływały się w ustach, pod wpływem kawowo-herbatowych trunków. 

Ze względu na zróżnicowanie wiekowe członków Wspólnoty – dzieci, młodzież, dorosłych – niesamowitą uciechą dla tych najmniejszych była „piaskowa” zawartość piaskownicy, w której codziennie tworzono unikatowe budowle w kształcie zamków czy też stożkowych babek. 

Nie sposób pominąć, organizowanych wycieczek oraz pielgrzymek przez dyrektora do spraw „pielgrzymkowo - wycieczkowych” Bogdana Korczyńskiego, który swoją otwartością, sercem pełnym uśmiechu każdego dnia starał się pokazać rąbek polskiej unikatowości przeplatanej sakralnością. 

Owe pielgrzymki zostały zrealizowane do Sanktuariów Maryjnych, między innymi: Sokółki - znanej nam z dokonanego cudu Eucharystycznego, Gietrzwałdu – miejsca poświęconego Najświętszej Panience, raczącej pielgrzymów doniosłymi cudami, Różanostoku – sanktuarium zamieszkującego przez księży salezjanów, Świętej Lipki- wyposażonej w ujmujące swoim brzmieniem i precyzją organów. Wspólnota Arka miała również okazje być w parafii księdza Popiełuszki, w której wzrastał i dochodził do świętości – zamordowany w bestialski sposób błogosławiony Jerzy. 

Natomiast wycieczki mające charakter czysto spontaniczny odbyły się do Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie – gdzie nad grupą dominowały kozy, sarny różne odmiany ptactwa i dzikie czworonożne zwierzaki, powodujące na zwiedzających twarzach mieszaninę lęku, ciekawości oraz radości. Jakżeby tutaj nie wspomnieć o spływie Krutynią – niesamowity kontakt z naturą, niebieskie ważki latające nad stawem, kaczki prowadzone przez matkę i dorodne łabędzie nieustanie towarzyszące nam przez cały spływ – domagające się chlebowych skórek. 

W trakcie turnusu, piętnastoosobowa delegacja na czele z ambasadorką Janiną Nawarą i Przemkiem Miazga, wybrała się na jednodniową podróż do Wilna. Zmotywowani a zarazem zmotoryzowani o godzinie trzeciej nad ranem wyruszyli na podbój jego okazałości zabytkowych. 

Pieczę nad duchowością Arkowej grupy, miał Salwatorianin Ksiądz Waldemar Pszeniczny, któremu wtórował nowo wyświęcony Franciszkanin Diakon Szymon Wierzbiak. Dopełnieniem Mszy Świętej była grupa muzyków, tworząca razem niesamowitość dźwięków – wykonywanych pieśni religijnych na Chwałę Pana, na czele z główną dowodzącą Agnieszką Korczyńską i Zbyszkiem Boguś. 

Wieczory spędzane w budynku, były okazją do zrealizowania zabaw, grillowania, tańców i śpiewania piosenek w których niezastąpioną rolę odgrywał Przemysław Miazga. 

Swoją indywidualnością i zorganizowaniem turnieju pin - ponga zaszczycił nas Ryszard Ryś, którego zwyciężczynią została Anna Korczyńska. Swoją zdobytą nagrodą w postaci czekolady, podzieliła się z pozostałymi graczami turnieju. 

Niesamowitością turnusu był mecz piłki nożnej Arkowiczów z młodzieżą z Rydzewa. Zaciekła walka, doping kibiców, wrzaski podczas niebywałej obrony bramki przez korpulentnego Waldemara, przyczyniła się do nagrody w postaci lodów pucharkowych wydawanych z okna „cioci Eli”. 


Jak co roku w grupie następuje minowanie na Arkowiczów nowo przybyłych uczestników wyjazdu. Na tą szczytną okazję przygotowywane są różnego rodzaju turnieje zarówno te umysłowe jak i zręcznościowe. Efektem końcowym jest chrzest, którego przyszli Arkowicze boją się jak ognia – nie wiedząc co ich tak naprawdę czeka:). 

Wspólnie spędzony czas, zawiązał nowe owocne znajomości. Codzienność wypełniona modlitwą, prawdziwą rozmową uduchowiła najmniejsze zakamarki serca, ubierając wspomnienia w paletę tęczowych kolorów. 
(Elżbieta Łapa)


Poniżej zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z turnusu (więcej zdjęć - u Jany)
Comments